Ogłoszenia motoryzacyjne czterykola.com.pl

Wybieramy SUV-a do 60 000 zł.

Suvy aktualnie są jednymi z najchętniej kupowanych aut w Polsce. Wiąże się to z tym, że kierowcy częściej wolą dopłacić do tego segmentu niż kupować chociażby rodzinne kombi. Jeszcze przed dłuższy czas ich cena nie będzie zbyt zachęcająca, choć trend na nie się zmienia. Niemniej przeszukując rynek wtórny jesteśmy w stanie znaleźć takie samochody, których koszt zamknie się w 60 tysiącach złotych.

Dacia Duster (rok 2019-2020)

Jeśli skupimy się na tanim segmencie SUV, to Dacia jest niekwestionowanym liderem. Jest o typowo budżetowe auto, którego cena idzie w parze z ładnym wykonaniem. Dużym atutem tego jest dobre zawieszenie, które radzi sobie na polskich drogach, które nie należą do najlepszych. Osiąga zadowalające spalanie do swojej masy, a także nieźle się prowadzi.

Nie będą z niej zadowolone osoby, które oczekują dużej dynamiki jazdy, idealnego wchodzenia w zakręty, czy wykończenia rodem z aut klasy Premium.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę aktualne ceny, to należy pamiętać, że od tego roku rumuński koncern poszedł w stronę nowoczesności i wygodniejszego wykończenia wnętrz. Przez to ten stosunek do ceny nie jest już tak bardzo zauważalny.

Niemniej na rynku wtórnym model z roku 2019 można dostać nawet za 50 tysięcy. Czyli dostajemy praktycznie nowy samochód.

Jest to typowy i budżetowy SUV, ale ciężko znaleźć inne tak młode auto, którego najlepsze wyposażenie dorównuje samochodom sprzed pięciu czy sześciu lat.


Fiat 500X (rok 2016)

Patrząc na ten model ma się wrażenie, że Włosi perfekcyjnie nawiązali do starego dobrego Fiata 500, tylko w większej wersji. Auto może nie zachwycać pod względem elektroniki, ponieważ ta bardzo lubi dać o sobie znać. Niemniej jeśli chodzi o kwestię usterek, to Fiat bardzo dobrze przygotował się do unowocześniania tego modelu.

Aktualnie samochód nie sprawia większych problemów w eksploatacji. Większą bolączką może być jego mała zwrotność, przez co trudniej będzie zaparkować.

Cena jaką można uzyskać za model sprzed pięciu lat wynosi niecałe 50 tysięcy. Im auto będzie młodsze, tym cena będzie rosnąć, ale nie wydaje się, aby przekroczyła 60 tysięcy.


Volvo XC90 (rok 2007)

I Na samym początku należy podkreślić, że jest to auto, które było produkowane przez dwanaście lat. To czyni jej jednym z najchętniej kupowanych samochodów na świecie. Volvo jest uważane za jeden z najbezpieczniejszych koncernów, a więc i ten model spełnia wszystkie rygorystyczne normy bezpieczeństwa. Co więcej karoseria oraz nadwozie są zabezpieczone przed korozją. Do zalet tego modelu należy zaliczyć wykończenie wnętrza które jest niezwykle dopracowane. Minusem jest zapotrzebowanie na paliwo szczególnie w silnikach benzynowych. Bolączką, na którą skarżą się użytkownicy jest zwykle awaria skrzyni biegów. Średnia jej żywotność wynosi trochę ponad dwieście tysięcy kilometrów, a koszt naprawy można liczyć w kliku tysiącach złotych. Ceny na rynku wtórnym zaczynają się już od około 49 tysięcy złotych.


Skoda Yeti (rok 2017) 

Czesi zaskoczyli rynek w 2009 wprowadzając pierwsze auto w wersji SUV. Zaprezentowano je jako praktyczne aut, przeznaczone w większej mierze dla rodzin. I takie było, choć okres sprzedaży trafił na słaby czas grupy Volkswagena. Yeti jest przestronna, wygodna oraz ma dużo potrzebnych schowków. Dodatkowo najlepszą opcją jest zakup jednostki benzynowej, ponieważ cechuje się trwałością.

Auto nie charakteryzuje się fenomenalnymi właściwościami jezdnymi, a dodatkowo zdarza się mu łapać usterki eksploatacyjne. Niemniej jest to dobra opcja dla osób, które nie szukają niczego wygórowanego, ponieważ zadbany egzemplarz z normalnym przebiegiem powinien posłużyć dłuższy okres.

Ceny wahają się od 20 tysięcy do powyżej 50 tysięcy w zależności od roku produkcji.


Ssangyong Tivoli (rok 2015-2016)

Na koniec marka, która w zasadzie nie jest znana w Polsce. Kiedyś była sponsorem cyklu zawodów rowerowych i tak promowała się na naszym krajowym rynku. Jeśli chodzi o ten koreański model, to kupując go trzeba pójść na kilka kompromisów. Nie jest to auto, które dynamicznie się rozpędza, a osiągnięcie „setki’ jest jazdą przez wieczność, ale jednostka napędowa choć trochę może wyje jest wręcz niezniszczalna.

Ma dobre właściwości jezdne, trzyma się drogi, a dodatkowo został wyposażony w systemy trakcji, samodzielnego utrzymania na drodze oraz kamerę cofania.

Nie jest to KIA i długo nią nie będzie, ale już teraz warto obserwować rozwój Ssangyong.

Cena jest bardzo atrakcyjna, ponieważ całkiem dobrze wyposażony model sprzed dwóch lat można dostać za ponad 55 tysięcy.