Najmniej awaryjne auta 10 letnie

Brak usterek to marzenie każdego kierowcy. Na rynku motoryzacyjnym mamy do wyboru wiele marek, które różnią się od siebie pod względem awaryjności. Wszystko zależy od tego czy dany model został dobrze zaprojektowany, dopracowany oraz czy do jego wykonania użyto porządnych materiałów.

W roku 2010 mieliśmy do dyspozycji wiele nowych modeli, w którym pojawiło się więcej elektroniki czy nowych rozwiązań technicznych. Wszystkie te aspekty mają wpływ na potencjalną awaryjność lub jej brak.

Motoryzacja podzieliła samochody na kilka kategorii i w każdej, można znaleźć interesujące modele, które do tej pory są niezawodne.

Toyota Aygo

Ten japoński samochód, który w skrócie można opisać słowami – mały, tani i solidnie wykonany. W sumie czego chcieć więcej od auta? Pod względem wyglądu i przeznaczenia jest to niekwestionowany lider w segmencie kategorii A. Choć jest bardzo niewielki z małą pojemnością silnika to świetnie nadaje się do jazdy po mieście.

Patrząc na konstrukcję warto podkreślić, że jest ona bardzo prosta, ponieważ wymusza to poniekąd najniższa kategoria. Całość oparto na kolumnach McPhersona oraz belce skrętnej. Trwałość jest ocieniona na dobrą, choć może przegrać z niektórymi polskimi drogami. Warto również często sprawdzać stan sprzęgła, ponieważ przy nieumiejętnej jeździe w miejskich korkach może uleć awarii.




Bardzo ważną kwestią są niskie koszty naprawy, ponieważ jest wiele części, które z łatwością można dostać, a zamienniki są w rozsądnej cenie. Ciekawostką jest jednostka silnikowa, która jest tożsama z tą montowaną w Toyocie Yaris. Jeśli chodzi o miejskie drogi jest to idealne auto, ale dłuższa podróż może wdać się we znaki.

Fiat Panda

Powiedzieć, że Panda podbiła serca polskiego narodu to tak jakby nic nie powiedzieć. Włosi stworzyli auto z zarówno wybitnie prostą konstrukcją, jak ipotrzebnymi rozwiązaniami technicznymi. Jest to auto, które zostało skierowane do osób o mniej zasobnym portfelu. Tak naprawdę silniki w Pandzie niewiele się od siebie różnią, ale każdy z nich jest mało awaryjny. Prędzej zepsuje się osprzęt niż silnik, ponieważ usterce może ulec alternator, czy pompa paliwa. Dodatkowo potrafią przytrafić się kłopoty z elektrycznym wspomaganiem kierownicy.



Minusem może być delikatne zawieszenie, które pomimo produkcji w Polsce może zostać znokautowane przez nasze krajowe drogi. Niemniej zdarzają się takie Pandy, w których oryginalne amortyzatory przy codziennej eksploatacji wytrzymały 250 tysięcy kilometrów bez żadnego problemu. Ogólnie usterki w tym modelu mogą być irytujące, ale rzadko będą wymagały przywołania lawety lub holowania. Części zamienne są dostępne bez żadnego problemu i w stosunkowo świetnej cenie. Dodatkowo często na tzw. „szrocie” można dostać wszystko co jest potrzebne do Pandy.

Dacia Logan

Rumuni stworzyli samochód, który jest dostosowany do osób, które lubią surowe wnętrze oraz niezbyt oszałamiające wyposażenie. Niemniej modele tej marki cieszą się dużą popularności, szczególnie w kwestii niewielkiej i nisko kosztowej awaryjności. Świetnie nadaje się na różnego rodzaje drogi, a dodatkowo dobrze radzi sobie z wysokim przebiegiem.



Według raportów bezawaryjności Logan wypada lepiej niż Corsa, Clio, Yaris, a nawet Mercedes CLC. Do niezbyt poważnych awarii należy przede wszystkim chyboczący się fotel kierowcy czy problemy z alternatorem. Inne komponenty radzą sobie stosunkowo dobrze, a do zakupu zachęca preferencyjna cena.

Seat Leon

Patrząc na samochody produkowane przez ten koncern przed 2010 można stwierdzić, że może i miały hiszpański temperament, ale precyzji to tam nie było za grosz. Patrząc na ten egzemplarz wreszcie widać auto, które cechuje się dobrymi właściwościami jezdnymi oraz drapieżnym wyglądem. Ponadto jest interesującym przeciwnikiem Golfa V pod względem ceny.

Pod względem prowadzenia dużo pozytywnych opinii zbierają te modele, które powstały od 2009 roku za sprawą liftingu. Wcześniej Leon słabo radził sobie na wyboistych drogach.



Do minusów należy zaliczyć słabe wykonanie wnętrza, ponieważ zastosowane plastiki lubią się wytrzeć. Jeśli chodzi o silniki to najmniej polecanymi są 1.4 oraz 1.8, a poza drobnymi usterkami związanymi z elektroniką ten Seat jest polecany jako alternatywa dla niemieckiego lub czeskiego koncernu funkcjonujących pod szyldem Volkswagena.

Warto również wspomnieć, że Leon ma wiele części wspólnych od momentu wejścia w kooperację z Niemcami, więc o części zamienne nie trzeba się martwić.

Mazda 6

Japończycy słyną z tego, że produkują świetne samochody na rynek motoryzacyjny. Do głównych konkurentów Mazdy należy zaliczyć Volkswagena, Opla, a o Toyocie nie wspominając. Właśnie z powodu dużej konkurencji powstał model o numerze 6. Miał być alternatywą dla Passata, Vectry/Insigni oraz Avensis.

Mazda od samego początku tworzenia tego modelu postawiła na trwałe silniki benzynowe, które zbierają bardzo dobre opinie wśród użytkowników. Jedynym, który nie sprostał oczekiwaniom klientów jest 1.8, ponieważ jest to po prostu za słaby napęd do samochodu o tej masie. Niemniej 2.5, czy 3.7 to pojemności, dzięki którym udało się osiągnąć dobre osiągi.

Do jazdy w mieście zalecane jest skorzystanie z wersji 2.0. Dodatkowym plusem, który przemawia na korzyść Mazdy 6 jest łańcuch, który zastąpił pasek. Jego trwałość jest tak duża, że z reguły nie wymaga jakiejkolwiek interwencji ze strony mechanika. Odradza się kupno jednostek napędowych diesla, a także zaleca się zwrócenie uwagi na korozję i przeciętne wykonanie wnętrza.



Mniej więcej w okolicach 2010 roku wiele modeli przeszło tzw. liftingi, podczas których poprawiono wygląd oraz wyeliminowano wiele drobnych usterek, które trapiły poprzednie modele. Paradoksalnie dobrze sprawdzają się auta, które nie zostały wyposażone w zbędne udogodnienia oraz wielką ilość elektroniki. Dacia, czy Fiat wyszły z założenia, że lepiej produkować auta, które cechują się mniejszą awaryjności i stosunkowo dobrą ceną, niż zmuszać ludzi do wydawania pieniędzy za tzw. znaczek, którego usterki zniszczą każdy portfel.