Czy można wygodnie kupić nowy samochód w czasie epidemii?

Koronawirus pojawił się na świecie już kilka miesięcy temu. Skutecznie, jeden po drugim opanował kraje, które w lepszym lub gorszym stopni radzą sobie z pandemią. Jako nowość w medycznym świecie wirus spowodował powszechną panikę. Z tego powodu wiele państw zdecydowało się na tzw. „lock down” czyli kompletne zamknięcie swoich granic i obywateli w domach z zakazem przemieszczania się.

Każda gałąź gospodarki, jak również każda branża odczuła skutki panującej pandemii. Jeden po drugim padały kolejne biznesy, a ludzie zaczęli tracić dobytki swojego życia.

Obecnie po mniej więcej trzech miesiącach kompletnej izolacji w jakimś stopniu wracamy do normalnego funkcjonowania. Jednakże w dalszym ciągu obowiązują reżimy sanitarne. Nie da się pojechać na wakacje bez maseczki, dezynfekcji i innych wprowadzonych przepisów. Tak samo zachowujemy się w sklepach, czy urzędach.


Ale czy wiemy jak bezpiecznie zakupić samochód w dobie epidemii? Czy jest w ogóle taka realna możliwość, żeby nabyć pojazd w zgodzie z narzuconymi paragrafami i dbając o własne zdrowie i bezpieczeństwo?

W tej kwestii warto wspomnieć, że rynek motoryzacyjny zmienił się praktycznie z dnia na dzień. Wprowadzone regulacje doprowadziły do tego, że salony samochodowe zatrząsnęły drzwi przed potencjalnymi nabywcami lub ograniczyły kontakt z nimi do najpotrzebniejszego minimum. Co więcej ludzie wcale nie garną się do tego, aby specjalnie oglądać pojazdy i odbywać nimi jazdy testowe. Więcej informacji uzyskują za pomocą Internetu oraz wideo rozmowy z doradcą. Część salonów dodatkowo wprowadziło wizualizacje auta w wersji 3D.

Kupno nowego auta, a koronawirus

W tym momencie dochodzimy do sedna aktualnej możliwość kupna nowego auta. Jest to Internet. Aktualnie koncerny samochodowe przestawiły się na wersję online. W praktyce oznacza to, że pojazd kupujemy za pomocą kliknięcia na stronie np.: Toyoty czy Lexusa. Po połączeniu się z przedstawicielem odbywamy z nim rozmowę, do czego potrzebujemy komputera lub telefonu z kamerką i dobrego dostawcę Internetu.

W trakcie konsultacji z pracownikiem dostaniemy spersonalizowaną ofertę kupna, która będzie nawet zawierać kolor felg.


Jeżeli chodzi o sam zamysł funkcjonowania portalu internetowego, to nie jest on niczym nowym. W dobie najnowszej technologii Volkswagen około trzech lat temu wprowadził takie udogodnienie. Tak samo można było znaleźć samochód, który był zgodny z naszymi wymaganiami oraz oczekiwaniami. Bez wychodzenia z domu można było skorzystać z wirtualnej pomocy i otrzymać przygotowaną pod siebie ofertę.

W trakcie wizyty na stronie internetowej otrzymywaliśmy również profesjonalne doradztwo oraz asystenta, który prowadził nas przez wszystkie etapy zakupu samochodu. Prosto miło i przyjemne.

Zadajmy sobie teraz pytanie, czy uda się obniżyć ceny modeli? Nie można tego dokładnie przewidzieć. Zgodnie z podstawowymi zasadami ekonomii zastój w branży motoryzacyjnej powinien doprowadzić do tego, że dealerzy będą obniżać ceny aut, tak aby pozbyć się zbędnych pojazdów przed utratą ich wartości.

Z drugiej jednak strony popyt prawdopodobnie będzie wzrastać, więc ta obniżka wcale nie musi być taka jednoznaczna. Do tego i tak zaliczyli duże straty, więc obniżka jeszcze bardziej uderzy w ich wiarygodność oraz zburzy i tak już chyboczące się fundamenty.

Ponadto komunikacja miejska przestała zyskiwać rosnącą popularność, a nowe ograniczenia zrobiły z niej środek transportu, który jest kompletnie nieopłacalny i zbyt długi pod względem czasu przejazdu. W końcu tylko połowa pasażerów może znaleźć się w środku pociągu, czy autobusu. Tym bardziej ludzie odczują nagłą potrzebę posiadania własnego samochodu. Ci, którzy są bardziej zamożni zapewne udadzą się do salonów poprzez przeglądarkę internetową.

Z tego powodu należy patrzeć optymistycznie pod względem ułatwień, niż liczyć na znaczące obniżki.

Zmiany w sprzedaży samochodów spowodowane koronawirusem

W praktyce koronawirus wprowadził to, co i tak już było nieuchronne. Okres nowych technologii oraz powszechne zamknięcie państw doprowadziły, że wchodzimy w nowy etap zakupu samochodów. Prawdopodobnie pożegnamy się z małymi salonami, które były otwarte w niewielkich miastach. Pozostaną duzi i silni dealerzy, ponieważ gdzieś będzie trzeba odebrać zamówiony pojazd. Małe mogą okazać się nieopłacalne, jeśli większa część sprzedaży zostanie przeniesiona do Internetu. A na to właśnie kładzie się nacisk.

Idąc dalej w przewidywaniach można stwierdzić, że auta będą nam dostarczane pod drzwi tak samo, jak zwykłe produkty, które kupujemy przez popularne serwisy aukcyjne. Jeśli wierzyć najnowszym badaniom – co najmniej połowa rozglądających się za nowymi autami chętnie zakupiłoby je online.

Tagi: