Czy można sprzedać używany samochód bez spotkania z klientem?

Sprzedaż auta bez spotkania się z klientem? Brzmi abstrakcyjnie, ale nie jest to niemożliwe. Pomijając już nawet fakt koronowariusa, który skutecznie uniemożliwił kontakty pomiędzy sprzedawcą, a nabywcą. Po prostu nie każdy z nas chce, a także ma czas zajmować się wszystkimi aspektami, które są związane z pozbywaniem się swojego auta. Nie wszyscy również mają chętna kontakty interpersonalne.


A może sprzedaż samochodu w internecie?

Warto zaznaczyć, że wstawienie ogłoszenia do Internetu wcale nie kończy sprawy. Kolejnym krokiem jest podanie czasu i miejsca spotkania. W dobie nowoczesności znalezienie choćby chwili dla siebie jest już wyczynem, a co dopiero, kiedy mówimy o zobaczeniu się z potencjalnym kupcem. Potencjalnym, ponieważ może minąć sporo czasu zanim ktoś nabędzie nasz samochód.

Skoro już stwierdziliśmy, że sprzedaż bez spotkania jest możliwa, to przejdźmy do praktycznego punktu widzenia, jak tego dokonać.

                Aktualnie wspomniany koronawirus bardzo mocno zrewolucjonizował świat motoryzacyjny. Do tej pory kupno nowego samochodu odbywało się w salonie, gdzie po zapłaceniu odpowiedniej ceny wyjeżdżaliśmy naszym wymarzonym egzemplarzem. Prawda, że proste?

Jednakże teraz mamy zupełnie inną rzeczywistość, a wraz z nią możliwość wejścia na stronę internetową danego dealera, a następnie za pomocą jednego kliknięcia odbycia wideokonferencji z odpowiednim konsultantem. Za pomocą Internetu dowiemy się wszystkich szczegółów, które są związane z wybranym przez nas modelem, a doradca stworzy dla nas odpowiednią ofertę.

Po zaakceptowaniu warunków dostajemy umowę kupna, a następnie auto podstawią nam pod dom. Prosto, miło i przyjemnie.

W podobny sposób działa odkupienie naszej maszyny przez odpowiedniego dealera. Sprzedaż w pełni bez wychodzenia z domu. Jednakże wiąże się to z tym, że to salon zadecyduje na jaką cenę wycenia nasz model, a my możemy wtedy szukać dealera, który oferuje najbardziej korzystne warunki.

Niestety, wszystko komplikuje się w momencie, w którym decydujemy się na wzięcie sprawy w swoje ręce, a więc omijając koszty, które są związane z prowizją dla salonu (albo celowym obniżeniu wartości samochodu). Nie damy rady tego sprzedaż pojazdu, bez kontaktu z potencjalnym nabywcą.

Kupujący musi/chce zobaczyć nasz egzemplarz oraz sprawdzić czy wszystko z nim w porządku.

Współpraca z komisem samochodowym

Dla niego jest to również idealny moment, na podjęcie z nami negocjacji ceny. W końcu inaczej rozmawia się o pieniądzach wirtualnie, a inaczej na żywo.  Co zrobić w momencie, w którym nie mamy po prostu do tego głowy, umiejętności, a przede wszystkim czasu? Dostępną opcją jest rozpoczęcie współpracy z komisem.

Oczywiście sprawdzonym, o którym zostały napisane dobre opinie.

Przestrzegamy przed nie sprawdzeniem przedsiębiorcy, ponieważ na prowadzenie komisu nie trzeba mieć uprawnień. Dlatego lepiej się zabezpieczyć, spisać porządną umowę ze wszystkimi szczegółami, a także dokonywać wszelkich innych zmian w formie pisemnej (aneks do umowy).

Pamiętajmy, że do momentu nabycia auta przez klienta, pozostaje ono naszą własnością, co również powinno być zapisane. 

Decydując się na współpracę z porządnym przedsiębiorstwem oddajemy samochód, którym ktoś się za nas zajmuje. W teorii  - kiedy sprzedaje się samochód indywidualnie, to dbanie o stan pojazdu spada na nas. W komisie są odpowiedni pracownicy, którzy mają za zadanie zająć się modelem, regularnie sprawdzać jego kondycję, jeździć, czyścić, a co najważniejsze ładować akumulator.

To oni przygotują odpowiednie ogłoszenie, w którym napiszą, nie tylko wszystkie istotne informacje, ale również przedstawią auto w jak najlepszym świetle. Kwestią, która pozostaje do domówienia jest to, czy zostawić pojazd na parkingu na dłuższy okres, czy można zabrać go i korzystać w tygodniu, a podjeżdżać tylko w weekend.

Jest to sprawdzone rozwiązanie dla tych, którzy stale potrzebują środka transportu. To również powinno znaleźć się w umowie.

Kolejnym aspektem jest cena, którą musimy zapłacić, ponieważ nikt nie będzie zajmować się naszym samochodem za darmo. Zwyczajowo prowizję od sprzedaży określa się procentowo, a do nas należy decyzja czy przewidujemy tzw. premię bonusową, jeśli handlarzowi uda się sprzedaż auto po cenie wyższej niż ta, która została zapisana w umowie.

Samodzielne wystawienie ogłoszenia

Co ciekawe, wcale nie musimy opierać się na działalności komisu. Równolegle możemy zamieścić własne ogłoszenie, w którym podamy informacje, że oglądanie odbywa się tam, gdzie znajduje się wybrany przez nas komis. To bardzo duże ułatwienie, ponieważ to my decydujemy o cenie, a pośrednikowi zapłacimy za usługę, która jest związana z pokazaniem naszego modelu oraz przechowaniem pojazdu na jego parkingu.

Istotne może być to, że handlarz może sprzedać nasz samochód za wyższą cenę. Wtedy decydują zapisy w umowie. Jeśli zostało wpisane, że w momencie, w którym auto zostanie nabyte za cenę wyższą niż ta zapisana w umowie, to powinniśmy otrzymać podstawę + nadwyżkę. W przypadku, gdy wartość auta zostanie obniżona, to komis jest zobowiązany do wypłaty kwoty po obniżce + różnicy między cenami.


 Dlatego pamiętajmy o odpowiednich i jednobrzmiących punktach w naszej umowie.

Nasza sprzedaż zależy od tego jak się do tego podejdzie. Jeżeli wiemy, że damy sobie z tym radę, to śmiało możemy zaufać swoim możliwością i spotykać się z klientami (przypominamy o koronawirusie). W przypadku, kiedy mamy wątpliwości lub nie mamy nadmiaru wolnego czasu, to może lepiej, aby pomógł nam w tym komis.

Wiadomo, że cena, jaką uzyskamy za auto będzie mniejsza, ale mamy również świadomość, że jesteśmy zabezpieczeni.

Po prostu scedowaliśmy sprzedaż na pośrednika. Opcjonalnie sami możemy wstawić ogłoszenie, w którym podamy, że naszym samochodem zajmuje się komis.

Jest to rozwiązanie, które nie wzięło się teraz, już wcześniej mieliśmy możliwość korzystania z takiej opcji. Niemniej nowa pandemia, która pozwala na kupno auta online, pozwala również, aby dbać o swoje zdrowie i zlecić ten proces komuś innemu.